Ognisko. Studyum etnologiczne – Stanisław Ciszewski

(1 opinia klienta)

45,00

NOWOŚĆ

Wznowienie książki wydanej w 1903 roku.

Publikacja Stanisława Ciszewskiego to bogate w źródła opracowanie na temat kultu ognia u Słowian i innych ludów. Autor w ujęciu wieloaspektowym dokonał omówienia znaczenia ognia w gronie wspólnoty rodowej, plemiennej, aż do kultu ognia w wymiarze państwowym.

Data premiery: 14 grudzień 2021

Na stanie

Opis

Stanisław Ciszewski “Ognisko. Studyum etnologiczne”

Reprint książki wydanej w 1903 roku.

Oddajemy w ręce czytelnika wznowienie wspaniałej pracy Stanisława Ciszewskiego. Studium etnologiczne tego badacza kultury ludowej prezentuje ogromny materiał źródłowy odnoszący się do funkcji ognia w kulturze duchowej różnych ludów. Bogate źródła zaprezentowane w tej książce, a zebrane z terenów Słowiańszczyzny, dają możliwość poznania tradycji i wierzeń związanych z ogniem u naszych Przodków.

Praca cenna, rzetelna, warta ponownego wydania po blisko stu dwudziestu latach od chwili, gdy ujrzała światło dzienne. Żywimy nadzieję, że “Ognisko” Stanisława Ciszewskiego, będzie stanowić wartościową i ciekawą lekturę. Zebrane w jednym miejscu, wieloaspektowe badania, bazujące na bogatym materiale źródłowym, stanowić będą cenne źródło do poznawania kultury naszych słowiańskich Przodków.

Spis treści

Przedmowa – s. 5

Spis rzeczy – s. 7

Część pierwsza. Żywiołowy kult ognia – s. 13

Część druga. Społeczny kult ogniska – s. 125

Źródła – s. 309

Rok pierwszego wydania: 1903
Miejsce wydania: Wrocław
Data wydania: 2021
Data premiery: 14 grudzień 2021
Język: polski
Liczba stron: 320
Format: 155 x 218 mm
Oprawa: twarda
ISBN: 978-83-64886-09-6
Seria: Książnica słowiańska
Wydawca: Rafał Merski

Informacje dodatkowe

Autor

Wydawca

Data wydania

2021

Seria

Oprawa

twarda

Liczba stron

320

Format

155 x 218 mm

ISBN

978-83-64886-09-6

1 opinia dla Ognisko. Studyum etnologiczne – Stanisław Ciszewski

  1. Wiesław Glaner

    Wiesław Glaner – Recenzja

    Stanisław Ciszewski
    OGNISKO
    Studium etnologiczne

    Ognisko codzienne, albo „ognisko powszechne” – taki jest mój podtytuł uzupełniający tej książki, która już od pierwszych stron uderza wszechobecnością ogniska w relacji z człowiekiem. Książka wręcz „płonie w dłoniach” od przykładów więzi człowieka z ogniem; od Chin, przez Kaukaz do Grecji i Rzymu, przez Słowiańszczyznę, aż do Francji, z kumulacją ogniska w starożytnej Persji – to z awestyjskiego nurtu ewolucji religii pochodzi księga ognia zwana Wendidad. Ta księga – instrukcja „obsługi ogniska” – jest owocem doświadczenia mocy Ognia wysławianego, aż do formy „ogniska państwowego” (plemiennego), nadrzędnego dla ognisk rodowych i ognisk domowych (rodzinnych). Z książki „Ognisko” dowiadujemy się, że taka najwyższa, „państwowa” formuła ogniska istniała też w dawnych Prusach, Żmudzi i na Litwie.
    Ognisko i człowiek to dwa odrębne byty! Człowiek zobowiązany jest kultywować ogień, pielęgnować ognisko – i jest to czynność obrzędowa, świąteczna i codzienna, tak ważna jak… życie. Ognisko, w wzajemności, może ale nie musi darzyć człowieka pomyślnością. „Ognie są dobre i złe, ale nikt nie jest w stanie wiedzieć, jaki mianowicie ogień, dobry, czy zły, płonie na jego ognisku. Własny przeto interes gospodarza wymaga, aby od czasu do czasu starał się o pozyskanie względów swego ognia, obdarzając go jakimś drobnym podarunkiem”.
    To zdumiewające, jak psychologicznie współczesna jest ta pierwotna relacja człowieka z ogniem, gdy zauważymy, że ów ogień to nic innego jak nasza… „żarliwość serca”, albo „dusza płonąca” – dar ognisty. Warto więc, od czasu do czasu, zrobić sobie podarunek (kupić książkę), by wesprzeć swoje marzenia, dążenia, przekonania. Wiemy przecież z całą pewnością – kto nie pielęgnuje swojego ogniska ten od ognia spłonie pożarty przez własną „bezbożność”.
    Innym, rzeczywistym walorem ognia i ogniska, jest jego tworzywo w filozofii przyrody przełożonej na zasady moralne społeczności uprawiających Kult Ognia. Ognia „administrującego” życiem społecznym rodziny, rodu i narodu. Śluby, pogrzeby, narodziny dzieci i zwierząt domowych, podziały rodzinne, działania wojenne – wszędzie ogień – przysięgi, zaklęcia i nadzieje pomyślności.
    Ciekawy moralnie jest ten aspekt, gdy ogień można „ukraść” w razie potrzeby. Należy to jednak zrobić w określony sposób – wchodząc do chaty gospodarza, nie wolno pytać o ogień ani zań dziękować. Dlaczego takie zachowanie było moralnie uzasadnione… dlaczego uduchowienie człowieczeństwa związane jest z ogniem i wygasa wraz z jego wygaśnięciem. Czy „oziębły” duchowo człowiek współczesny – z zarzewiem pesymizmu w głosie – nieczuły wobec innych ludzi, zwierząt i przyrody, to człowiek istotnie ubogi w duchu – pozbawiony mocy wiary w swoich przodków. A wyjaśnić trzeba koniecznie, że Kult Ognia jest kultem przodków, kultem nawracania w Święto Kupały, do porządku świata stworzonego i niesionego obrzędem w pokolenia.
    Jak ważna jest kwestia naszych przodków? Zadaję to pytanie również w związku z autorem książki, bo kim był Stanisław Ciszewski – nie wiem. Nie mniej, jestem wdzięczny temu przodkowi „ducha czasu”, którego praca została opublikowana w roku 1903, czyli dawno. Myli się jednak każdy, kto w związku z tym uważa, że ta książka jest zaledwie ciekawostką folklorystyczną. Nie! Warto sobie uświadomić, że przez tysiące lat nieśliśmy ogień w pobożnej wdzięczności, dziś ogień niesie nas… rakietami do gwiazd. Książka Stanisława Ciszewskiego aktualizuje fenomen ognia w największym pytaniu na miarę XXI wieku, wypowiedzianym przez słynnego fizyka Stephana Hawkinga: „Co tchnie ogień w równania i sprawia, że istnieje opisywany przez nie świat”.

    • slowianskisklep

      Wnikliwa i interesująca wypowiedź. Pięknie dziękujemy za poświęcony czas i ciekawe wątki uzupełniające treść książki.

Dodaj opinię

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Może spodoba się również…